DROGA KARATE

oyama1

Zgodnie z testamentem mistrzów Gichina Funakoshi i Masutatsu Oyamy nacisk w karate – inaczej, jak się zdaje, niż w sporcie – winien być położony nie tylko na rozwój fizyczny, lecz także intelektualno-duchowy, oraz pracę wychowawczą z młodzieżą. Te elementy stanowią podstawę tej dalekowschodniej sztuki walki. Bez względu na możliwości ciała i wiek, moc ducha zawsze może wzrastać. Dlatego, przeciwnie niż w sporcie wyczynowym, nie wartościujemy naszych ćwiczących, stwarzając każdemu – na miarę jego możliwości – podobne warunki do treningów i poświęcając mu tyle samo uwagi. Turnieje sportowe w karate nie są bezwzględną, często nieuczciwą walką o medale i pieniądze, ale raczej sprawdzianem umiejętności nabytych podczas wieloletnich treningów. Można to zaobserwować, kiedy dwóch przeciwników – zdawałoby się – toczących na macie bezpardonową walkę, po jej zakończeniu wymienia przyjacielskie uściski i okazuje sobie szacunek. To prawda, że w karate nie ma show – nieodłącznego elementu boksu zawodowego, turniejów K-1 i wielu innych dyscyplin, które chełpią się swoim prestiżem, pomimo miernych niejednokrotnie wyników. Pragniemy bowiem kroczyć inną drogą. Większą satysfakcję niż medialna sława albo nagrody daje nam praca z młodymi ludźmi, którzy w zaciszu sal klubowych hartują siłę swojego charakteru, pokorę, szacunek dla bliźnich i wytrwałość w walce ze swoimi słabościami. Rozumiemy, iż te elementy są podstawą każdego sukcesu – nie tylko w sporcie, lecz także w codziennym życiu. To one prowadzą do kształtowania zdrowego i silnego ekonomicznie społeczeństwa.
[Budo Karate 2006]

Najnowsze wpisy

Archiwa